W przypadku zdecydowanej większości samochodów osobowych bez problemu wybiera się miejsce montażu zbiornika LPG. W zależności od upodobania montujemy zbiornik toroidalny w miejscu koła zapasowego lub klasyczną "butlę" zajmującą część bagażnika. Można oczywiście zastanawiać się jak ją ułożyć, ale to już naprawdę drobiazg. Nie wszyscy zdają sobie jednak sprawę, że auta, w których zbiornik LPG naprawdę nie pasuje w żadnym miejscu. Oto konkretny przykład...
Chrysler Voyager II (1995-2000). Fantastyczny Van rodzinny, który z niewiadomych przyczyn pokarany został kapryśnym i drogim w serwisowaniu, włoskim dieslem VM, wyposażonym w cztery oddzielne głowice a w latach 1996 - 1998 także w zrywający się bez powodu łańcuch rozrządu. Naprawdę szkoda, bo perspektywa wakacyjnego wyjazdu Voyagerem w stylu - 1000 km na jednym baku - jest naprawdę bardzo kusząca. Ale trudno - większość uświadomionych nabywców kupuje zatem trwałe benzynówki i montuje LPG. Pojawia się jednak problem - gdzie zamocować zbiornik?
Vovager jest w zasadzie 7 - miejscowy, stąd przy trzech rzędach siedzeń bagażnik jest naprawdę symboliczny. Odpowiednia 50 - 80 litrowa butla (spalanie od 10 - 17 litrów) zajmie praktycznie cały bagażnik. Jeśli butla będzie zamocowana poprzecznie, po złożeniu tylnego siedzenia mamy naprawdę spore utrudnienie w załadunku bagaży. Niektórzy rezygnują z dodatkowych foteli, i mocują zbiornik poprzecznie za drugim rzędem siedzeń lub wzdłużnie. Plecaki wrzucimy tu bez problemu, ale jeśli czasem potrzebna nam cała przestrzeń bagażowa?
To w końcu Van, więc zbiornik najlepiej podwiesić pod samochodem w koszu na koło zapasowe. Niestety tu czeka nas niespodzianka. Voyager jest stosunkowo niski i pod podłogą ma tylko cienką dojazdówkę. Zamiast niej mieści się zbiornik na jakieś 30 litrów LPG. Mało, prawda? A teraz rozwiązanie zagadki. Wybrani instalatorzy wycinają poprzeczkę wzmacniającą podłogę bagażnika i wtedy mieszczą tam znacznie większy zbiornik toroidalny, bez obawy że zahaczymy o niego przejeżdżając po nierównościach. Sprytne, prawda? Tylko czy aby bezpieczne? Ale tego już niestety nie możemy oceniać, ponieważ nie przeprowadzaliśmy żadnych testów.
Na tym w zasadzie wypadałoby skończyć temat, gdyby nie jeszcze jedna opcja. Jeśli komuś wystarcza Voyager czteromiejscowy, może po demontażu tylnej kanapy na podłodze zabudować dwa - trzy zbiorniki o małej średnicy i przykryć je sztywną konstrukcją blaszaną, tworząc drugą, nieco wyższą podłogę. Dzięki temu mamy naprawdę spory i ustawny bagażnik i spore zbiorniki na LPG. Wybór należy do Was.
