W takiej sytuacji najlepiej kupuje się jeden lub dwa potrzebne klucze i mimo wszystko nie schodzi poniżej określonego poziomu jakości. Niestety do ostatniej chwili nie wiedziałem jakie rozmiary będą potrzebne, więc idealnym rozwiązaniem był jakiś komplet. Najlepiej tani.
Jedną z tanich, a jednocześnie wystarczająco dobrych marek, które z powodzeniem sprawdzają się w zaciszu każdego dobowego garażu jest np. Yato (40 elementów ok. 60 zł), King Tony (ok. 200 zł), Manessmann czy Neo. Żadne to oczywiście cuda (w końcu ceny za zestaw to przedział zaledwie od 60 -200 zł), ale od biedy nadają się nawet na jakiś czas dla profesjonalistów.
Pech chciał, że nie miałem ochoty czekać (i dopłacać) za przesyłkę, tylko poszukałem w internecie czegoś, co będę mógł odebrać osobiście, najlepiej natychmiast.
Za 37 zł znalazłem zestaw Falon Tech, który jak mogłem przeczytać w ogłoszeniu jest wykonany ze stopowej stali narzędziowej. Cena zaskakująco niska - przynajmniej jak za taką ilość elementów (40). Po chwili byłem już w sklepie i odpakowywałem zakup. Bity wyleciały z opakowania, bo zatrzaski na nie były zdecydowanie za słabe. Ale to nic. Gorzej wypadły oględziny samych narzędzi.
Końcówki robocze są wykonane wyjątkowo nieprecyzyjnie. Wydają się takie jak gdyby ktoś je docinał ręcznie dłutkiem, a na dodatek po kilku głebszych. Uczciwy sprzedawca widząc moje zdziwienie (spodziewałem się, że będą kiepskie, ale nie że aż tak) zaproponował, że przyjmie jej powrotem lub wymieni na inne, lepsze za dopłatą, tyle, że akurat lepszych nie ma, bo się skończyły. No cóż, pomyślałem, wezmę te.
Naprawa się udała. Na szczęście potrzebowałem imbusa w rozmiarze 8, który jest stosunkowo duży, a najgorzej były wykonane elementy mniejsze. Dokładne oczyszczenie śruby, maksymalnie głębokie osadzenie klucza, precyzyjnie przyłożona siła i poszło.
Z drugiej jednak strony - nikomu nie polecam aż takiej tandety. Nikt nie jest w stanie na oko ocenić jakości materiału klucza. Jeśli jednak gołym okiem wygląda koślawo - nie kupujmy go. Jeśli do jakiejś śruby jest trudny dostęp, a kiepski klucz ją obrobi zamiast odkręcić - będziemy mieli naprawdę spory problem.
A zatem mimo wszystko warto czasem wydać więcej - zamiast 40 - choćby 100 zł. Aczkolwiek - jak miałem okazję przekonać się na własnej skórze - czasami udaje się coś naprawić nawet czymś takim...
Podsumowanie:
- Stosunek ceny do ilości oferowanych elementów: bardzo dobry
- Jakość obróbki narzędzi: bardzo kiepska
- Jakość materiału: zadowalająca dla amatora
- Ocena ogólna (w skali od 0 do 6): 1
