wtorek, 15 lutego 2011 20:41

Imbusy domowej roboty

Autor:  Jacek Ambrozik
Oceń ten artykuł
(1 głos)
Zmuszony sytuacją, musiałem nabyć komplet kluczy imbusowych. Nie miałem akurat funduszy na jakiś markowy produkt, a narzędzia były mi potrzebne "na jeden raz", więc zainteresowałem się budżetową ofertą.

W takiej sytuacji najlepiej kupuje się jeden lub dwa potrzebne klucze i mimo wszystko nie schodzi poniżej określonego poziomu jakości. Niestety do ostatniej chwili nie wiedziałem jakie rozmiary będą potrzebne, więc idealnym rozwiązaniem był jakiś komplet. Najlepiej tani. 

Jedną z tanich, a jednocześnie wystarczająco dobrych marek, które z powodzeniem sprawdzają się w zaciszu każdego dobowego garażu jest np. Yato (40 elementów ok. 60 zł), King Tony (ok. 200 zł), Manessmann czy Neo. Żadne to oczywiście cuda (w końcu ceny za zestaw to przedział zaledwie od 60 -200 zł), ale od biedy nadają się nawet na jakiś czas dla profesjonalistów. 

Pech chciał, że nie miałem ochoty czekać (i dopłacać) za przesyłkę, tylko poszukałem w internecie czegoś, co będę mógł odebrać osobiście, najlepiej natychmiast.

Za 37 zł znalazłem zestaw Falon Tech, który jak mogłem przeczytać w ogłoszeniu jest wykonany ze stopowej stali narzędziowej. Cena zaskakująco niska - przynajmniej jak za taką ilość elementów (40). Po chwili byłem już w sklepie i odpakowywałem zakup. Bity wyleciały z opakowania, bo zatrzaski na nie były zdecydowanie za słabe. Ale to nic. Gorzej wypadły oględziny samych narzędzi.

Końcówki robocze są wykonane wyjątkowo nieprecyzyjnie. Wydają się takie jak gdyby ktoś je docinał ręcznie dłutkiem, a na dodatek po kilku głebszych. Uczciwy sprzedawca widząc moje zdziwienie (spodziewałem się, że będą kiepskie, ale nie że aż tak) zaproponował, że przyjmie jej powrotem lub wymieni na inne, lepsze za dopłatą, tyle, że akurat lepszych nie ma, bo się skończyły. No cóż, pomyślałem, wezmę te.

Naprawa się udała. Na szczęście potrzebowałem imbusa w rozmiarze 8, który jest stosunkowo duży, a najgorzej były wykonane elementy mniejsze. Dokładne oczyszczenie śruby, maksymalnie głębokie osadzenie klucza, precyzyjnie przyłożona siła i poszło.

Z drugiej jednak strony - nikomu nie polecam aż takiej tandety. Nikt nie jest w stanie na oko ocenić jakości materiału klucza. Jeśli jednak gołym okiem wygląda koślawo - nie kupujmy go. Jeśli do jakiejś śruby jest trudny dostęp, a kiepski klucz ją obrobi zamiast odkręcić - będziemy mieli naprawdę spory problem.

A zatem mimo wszystko warto czasem wydać więcej - zamiast 40 - choćby 100 zł. Aczkolwiek - jak miałem okazję przekonać się na własnej skórze - czasami udaje się coś naprawić nawet czymś takim...

Podsumowanie:

  • Stosunek ceny do ilości oferowanych elementów: bardzo dobry
  • Jakość obróbki narzędzi: bardzo kiepska
  • Jakość materiału: zadowalająca dla amatora
  • Ocena ogólna (w skali od 0 do 6): 1
Ostatnia aktualizacja: środa, 16 lutego 2011 13:20

Liczba komentarzy: 2

  • ^ Michał czwartek, 12 maja 2011 07:28 Umieszczone przez: Michał

    Przydatny byłby test tańszych (niekoniecznie tych najtańszych) narzędzi, albo lista polecanych-sprawdzonych w praktyce warsztatowej dostępnych dla przeciętnego amatora.

  • ^ BC niedziela, 20 lutego 2011 13:17 Umieszczone przez: BC

    mocny tekst:)

Zostaw Komentarz

Pola oznaczone gwiazdką (*) są wymagane. W treści można używać podstawowych znaczników HTML.

Na warsztacie

Kup używany

Ostatnie komentarze

  • kardek a ja trochę muszę ponarzekać na MK4... po pierwsze słaba klima(mimo,że dopiero co nabita-podobno zbyt mała pojemność i słaby wentylator)..do… napisał(a) kardek 2012-05-02 19:41:54
    Ford Mondeo MK4 (podnośnik)
  • fimon mialem mondeo 2004r 2.0 tdci . totalna porazka.. co 2 lata wtryskiwacze, przy 160tys kolo dwumasowe, pompa wtryskowa, zawieszenie co… napisał(a) fimon 2012-04-12 16:58:43
    Ford Mondeo MK4 (podnośnik)
  • bob24 Opel Corsa jest jest to praktycznie Fiat Punto. Silnik 1,3 cdti jest to Fiatoski silnik 1,3 JTD, Opel daje tylko… napisał(a) bob24 2012-02-28 10:03:11
    Opel Corsa 1.3 CDTI (test)