Moim prywatnym zdaniem, polski importer Suzuki, poważnie ograniczył grono potencjalnych nabywców Swifta. Jak? Wprowadzając w 2008 roku limitowaną serię Joanna Brodzik Edition.
Problem w tym, że nie wszyscy lubią Joannę Brodzik. Nie wszyscy lubią także sztuczne łączenie polskich nazwisk z angielskimi słowami, zwłaszcza jeśli cały przekaz jest skierowany do polskiego odbiorcy. Prawdopodobnie importer wyszedł z założenia, że przeciętny Polak wychowuje się w galeriach hipermarketów upstrzonych niemal wyłącznie zachodnimi szyldami, nie bardzo wie co oznacza słowo "edycja", "seria limitowana", i na angielskie "Edition" zareaguje bardziej emocjonalnie...
No dobrze. Żarty na bok. Przed nami czerwony Swift Sport w całej okazałości.
