sobota, 23 kwietnia 2011 13:38

VW Passat 2.0 TDI CR

Autor:  Jacek Ambrozik
Oceń ten artykuł
(2 głosów)
Obecnemu Passatowi przyglądaliśmy się ze szczególnym zainteresowaniem. Obok Golfa jest to chyba najważniejsza konstrukcja niemieckiego koncernu, a po niepowodzeniach z poprzednikiem - firma postawiła na jakość i uproszczenie niektórych rozwiązań.


Jeden z najbardziej "zwyczajnych" samochodów Europy. W praktyce - punkt odniesienia dla rywali. Pierwsza generacja modelu została zaprezentowana w roku 1973...

Początkowo nic nie zapowiadało spektakularnych sukcesów. Pierwszy Passat, jak szara myszka wychylał nieśmiało łebek w gronie starych wyjadaczy spod znaku Opla czy Forda. Z czasem okazało się, że brak większych wad jest postrzegany przez użytkowników jako olbrzymia zaleta. Zwarty przedni układ napędowy, niskie spalanie i znakomita jakość wykonania, zaczęły działać jak magnes. Z roku na rok, z generacji na generację, Passat sprzedawał się coraz lepiej. Z czasem zyskał przydomek "panzerwagena". Nazwa zarezerwowana dotąd dla półgąsienicowego transportera opancerzonego armii niemieckiej z czasów II wojny światowej, idealnie pasowała do nadzwyczaj żywotnego, a jednocześnie mało wyszukanego pod względem stylistycznym auta.
Pasmo bezkrytycznych zachwytów przerwało się w roku 1996. Piąta generacja modelu okazała się zbyt nowoczesna i zaawansowana technicznie jak na potrzeby typowego ojca rodziny. Passat, pomimo istotnych różnic stylistycznych stał się w zasadzie bliźniakiem konstrukcyjnym Audi A4, a to nie wszystkim przypadało do gustu.
Obecna generacja, która zadebiutowała na rynku w roku 2005, próbuje skutecznie odzyskać utracone zaufanie "zwykłych kierowców". Wciąż wykorzystuje najnowsze rozwiązania techniczne niemieckiego koncernu, ale pod względem nadwoziowym i zawieszeniowym podąża już swoją ścieżką.
Mając to wszystko na uwadze, obecnemu Passatowi przyglądaliśmy się z olbrzymim zainteresowaniem. Czy znów zasługuje na miano wzorowego auta dla statecznego ojca rodziny, rozsądnego taksówkarza czy kierowcy flotowego? Naszym zdaniem tak. Ale wnioski możecie przecież wyciągać sami.

(Strona 1 z 8)
Ostatnia aktualizacja: sobota, 23 kwietnia 2011 19:14

Powiązane artykuły (wg słów kluczowych)

Liczba komentarzy: 9

  • ^ Jacho niedziela, 14 sierpnia 2011 20:30 Umieszczone przez: Jacho

    Ja do Volkswagen Group straciłem zaufanie http://vwszrot.pl/ i nie jest to odosobniony przypadek.

    Natomiast tak w ogóle to bardzo sie ciesze że czasopismo ApG wznowiło swoja działalność, nie wiem co tam Redaktor Naczelny planuje w przyszłości ale jesli jest to możliwę to bardzo proszę "wziąć pod lupę" mazdę 626 Vgeneracji.
    Model rczej godny uwagi, zwłaszcza z jednostką wysokopręzną, no ale wlasnie zalezy mi na fachowej, rzetelnej i wyczerpującej opini na temat tego modelu.
    Pozdrowienia dla całego Zespołu redagujacego ApG

  • ^ Edward niedziela, 01 maja 2011 14:39 Umieszczone przez: Edward

    Mam paska z 07.2008/w kodzie model 2009/ z silnikiem 140 kM na common railu.Przebieg 182 tys km i nie uwierzycie-żadnej naprawy,poza wymianą materiałów eksploatacyjnych/tarcze, klocki,filtry,oleje,żarówki i przy 180 tys/dopiero!!!!! i tak ma być !!!!/kpl rozrządu i pompy wody.Jestem zdumiony wypisywanymi tu usterkami,no chyba że starsze silniki były takie awaryjne.Mój common rail jest narazie ok.

  • ^ x3 niedziela, 01 maja 2011 14:38 Umieszczone przez: x3

    Wtrysk padł ok 3000zł za jeden wraz z montażem :((( straszna lipa i badziew wcześniej przewody elektryczne do wtrysków wraz z robocizną w ASO ok 2000zł i mam nadzieje ,że to już koniec złego ale kto to może wiedzieć

  • ^ x sobota, 30 kwietnia 2011 11:36 Umieszczone przez: x

    2011-02-01 11:16 napisał:
    kompletna tandeta

  • ^ Grzegorz sobota, 30 kwietnia 2011 11:36 Umieszczone przez: Grzegorz

    2010-12-28 17:52 Grzegorz W. napisał:
    Awaria silniczka dual 400 zł, awaria pompy paliwowej 1400zł, awaria uchwytu pasa bezpieczeństwa 300zł teraz zmagam się z hamulcem elektrycznym- będzie albo 120zł włącznik albo 1400 zł moduł. To wszystko wciągu 2 tygodni. Przede mną jeszcze pompowtryski i inne. Odpadający chrom z plastikowych elementów ( przyciski szyb białe, pomalowane na czarno obłażą- kpina) Kurtyna bagażnika wykonana z ceraty, wykładzina nędznej jakości jak w podrzędnym motelu na podłodze, chodnik z gumy przetarty po30tys km(prezerwatywy Unimilu były grubsze.Trabant miał lepsze plastiki.Halogeny zaparowane Dość że to wszystko w wersji full kosztowało 145tys. To jest wszystko co wiem a czego jeszcze nie wiem. Ostrzegam przed zakupem tego badziewia. Nigdy więcej szmelcu z pod tego znaku

  • ^ Piotrek sobota, 30 kwietnia 2011 11:35 Umieszczone przez: Piotrek

    2010-03-18 20:46 piotrek napisał:
    mialem vw jette 1.6td wtrysk posredni jak kupilem od rasowego handlarz to mial 110tys. km a jak sprzedawalem to bylo 350tys raz uszczelke wymienialem przy 150tys.km i byly gniazda zaworowe popekane ale jezdzilem dalej i nic potem kupilem passata 1.9tdi 4lata 102tys. km 96.r a teraz mam 330tys km i nic to dobre silniki bez awari super silnik bez awaryjny teraz planuje zakup vw tiguana 2.0tdi cr ciekaw jaki bedzie szukam informacji na temat eksplatacji tego silnika

  • ^ tedeik sobota, 30 kwietnia 2011 11:35 Umieszczone przez: tedeik

    2010-01-02 23:39 tedeik napisał:
    Pękające głowice w dieslach VW to standard znany jeszcze z czasów starych diesli TD, czyli z pośrednim wtryskiem. Głowice pękały między gniazdami zaworowymi i co ciekawe,ludzie jeździli z tym bez problemu, niektórzy nawet nie odczuwali pogorszenia parametrów silnika. W starszych dieslach 1.9 wypadały także komory wstępne, ale to oczywiście już historia i w nowych nie może się przytrafić, ponieważ głowice sa już z bezpośrednim wtryskiem. Jeśli ktoś miał doświadczenia z pękniętymi głowicami w nowszych modelach i poniósł większe koszty naprawy - niech coś napisze - poczytamy.

  • ^ Olek sobota, 30 kwietnia 2011 11:34 Umieszczone przez: Olek

    2010-01-02 22:17 Olek napisał:
    Generalnie to dobry samochód a ja osobiście brałbym go w benzynie. Autor jakoś nie wspomina o problemach jakie borykają 2.0 TDI czyli np. o pekających głowicach, problem ten podobno wyeliminowano w 2006 roku ale dalej słyszy się że nie jest dobrze. Podobne bzdury wciskał Ford w przypadku diesla w Mondeo gdzie wtryski podobno poprawili w 2005 roku a sypały się dalej :) W sumie ideałem dla mnie jest 2.0 TFSI i gdyby jeszcze tego tak nie kradli... a tak jeszcze zostane przy Mondeo. W tej klasie wybór tylko pomiędzy tymi dwoma :)

  • ^ Stan sobota, 30 kwietnia 2011 11:34 Umieszczone przez: Stan

    2009-12-21 17:45 Stan napisał:
    Jak kupowałem takiego Passata sprzedawca upierał się że ma z przodu wielowahacz. W sumie wstyd, że musiałem go uświadamiać.

Zostaw Komentarz

Pola oznaczone gwiazdką (*) są wymagane. W treści można używać podstawowych znaczników HTML.

Na warsztacie

Kup używany

Ostatnie komentarze

  • kardek a ja trochę muszę ponarzekać na MK4... po pierwsze słaba klima(mimo,że dopiero co nabita-podobno zbyt mała pojemność i słaby wentylator)..do… napisał(a) kardek 2012-05-02 19:41:54
    Ford Mondeo MK4 (podnośnik)
  • fimon mialem mondeo 2004r 2.0 tdci . totalna porazka.. co 2 lata wtryskiwacze, przy 160tys kolo dwumasowe, pompa wtryskowa, zawieszenie co… napisał(a) fimon 2012-04-12 16:58:43
    Ford Mondeo MK4 (podnośnik)
  • bob24 Opel Corsa jest jest to praktycznie Fiat Punto. Silnik 1,3 cdti jest to Fiatoski silnik 1,3 JTD, Opel daje tylko… napisał(a) bob24 2012-02-28 10:03:11
    Opel Corsa 1.3 CDTI (test)