W roku 2002 inżynierowie Hondy opracowali własny przepis na budowę małego, ekonomicznego samochodu. Wygląda jak mały van, ale na szczęście nie grzeszy wysokością, więc optycznie wydaje się dość stabilny. Jazz - bo o nim mowa - w roku 2009 przeszedł modernizację. Tu i tam przybyło mu kilka centymetrów, dopracowano legendarną funkcjonalność wnętrza, a pod maskę trafiły dwa nowe silniki benzynowe. Szkoda, że w ramach liftingu nie odessano czegoś z ceny. Jeżeli za bazową wersję płacimy prawie 50 000 zł, aż prosi się aby sprawdzić co dostajemy w zamian.
