Nareszcie mamy wielkie rodzinne kombi! Sprzedawcy w salonach Skody modlili się o niego od czasów premiery pierwszej generacji modelu (2001). Jak pamiętamy, był to złoty okres "kratek", a flagowy czeski sedan jako jeden z nielicznych w klasie nie posiadał homologacji VAN. Prywatni przedsiębiorcy, którzy chcieli sobie odliczyć VAT wędrowali zatem do konkurencji.
Teraz sytuacja jest zupełnie inna. Skoda nadrobiła zaległości, a fiskus... zmienił przepisy (w zasadzie zmienia je bez przerwy, z uporem godnym lepszej sprawy od sierpnia 2005 roku). A zatem - czy nowy Superb to przysłowiowa musztarda po obiedzie? Absolutnie nie.
