noweauto
DZISIAJ JEST
06-09-2010
REKLAMA:

Fiat Grande Punto 1.6 Multijet 16V 105 KM


Grande Punto (egzemplarze wyprodukowane od 2009 roku) posiadają 3-letnią gwarancję bez limitu kilometrów. 

Przed nami wersja wysokoprężna
1.6 Multijet 16V o mocy 105 KM.

W modelu 1.6 Multijet 16V nie zamontowano jeszcze filtra DPF.

Po zdjęciu osłony widzimy dwa wałki rozrządu i listwę wtrysku.

Fabryczne zdjęcie fiatowskiego silnika 1.6 Multijet 16V

Rozrząd napędzany jest paskiem zębatym.

Układ wtryskowy do Multijetów produkuje firma BOSCH.

Turbosprężarki pochodzą od firmy Garrett.

Zawieszenie Grande znakomicie radzi sobie z nierównościami.

Z przodu mamy układ McPherson. Stabilizator przez łączniki łączy się
z kolumnami.

Nowość - w wahaczach można wymieniać sworznie.

Układ hamulcowy tradycyjnie pochodzi od BOSCH-a.

Tylna belka została całkowicie zmieniona w porównaniu z Punto II.

Amortyzatory są teraz umieszczone idealnie pionowo.

Pod stopami pasażera mamy praktyczną podpórkę.

Charakterystyczny rysunek wymyślił jeden ze stylistów Saaba 9-3 Sport Sedan. Logo Grande Punto jest zaskakująco podobne, prawda?

Więcej zdjęć: kliknij TUTAJ:

FIAT GRANDE PUNTO

1.6 Multijet 16V 105 KM

Fiat żyje właśnie premierą Punto Evo, czyli poważnie zmodernizowanego Grande Punto. Już wkrótce weźmiemy go pod lupę, ale żeby wyrobić sobie punkt odniesienia, postanowiliśmy dokładnie przyglądnąć się schodzącemu ze sceny Grande Punto. "Weteran" ma w końcu dopiero 4 lata i przez pewien czas wciąż będzie można go kupić, na dodatek w atrakcyjnych cenach.

Do testów otrzymaliśmy jedną z jego najbardziej oryginalnych wersji: 1.6 Multijet 16V. Silnik stanowi fundament w ofercie diesli Bravo. Do Grande Punto trafił niespełna rok temu i znikł już z oficjalnych cenników. Trzeba jednak pamiętać, że szczegóły konstrukcyjne związane z nadwoziem i zawieszeniem Grande Punto są wciąż aktualne, ponieważ dotyczą także pozostałych oferowanych cały czas wersji.  Informacje o silniku również nie pójdą na marne - przydadzą się tym, którzy noszą się z zamiarem zakupu Bravo, lub tym, którzy poczekają kilka miesięcy na to aż 1.6 Multijet 16 V trafi do Punto EVO.

TECHNIKA

Nadwozie
Grande Punto występuje w dwóch wersjach nadwozia - trzy i pięciodrzwiowej. Auto jest jednym z największych samochodów w swojej klasie. Długość całkowita przekracza 4 metry. W stosunku do poprzednika (Punto II) płyta podłogowa wydłużyła się o 5 cm. Za stylistykę odpowiada po części Giorgio Giugiaro (Italdesign) a po części Centro Stile Fiat. Ze względu na charakterystyczny przód, auto zyskało przydomek -"małe Maserati".
Już na pierwszy rzut oka widać, że mamy do czynienia z modelem "nowej generacji". Poszczególne elementy nadwozia są sztywne, po obstukaniu ręką nie wydają głuchych, blaszanych dźwięków znanych z niektórych konstrukcji japońskich  czy koreańskich. Samochód został poddany testom zderzeniowym NCAP i otrzymał komplet pięciu gwiazdek. Solidne wrażenie robią masywne słupki środkowe i grube progi. Są na rynku auta jeszcze bardziej pancerne, ale jak na tą klasę i cenę - nie jest źle.
Jedynie niedoskonałości jakie udało się nam się znaleźć, to niewielka różnica w pasowaniu przednich błotników, nieregularne szczeliny pod maską i klapą tylną - na szczęście usterka nie występuje we wszystkich egzemplarzach.
Szukając przysłowiowej dziury w całym, warto zwrócić uwagę na niezbyt duży kąt otwarcia tylnych drzwi oraz dość delikatne klamki. Przy mocniejszym pociągnięciu uginają się w dłoni. Ciekawe jak spełniają swoje zadanie kiedy trzeba otworzyć drzwi uszkodzone w jakimś wypadku.
Grande Punto (egzemplarze wyprodukowane od 2009 roku) posiadają 3-letnią gwarancję bez limitu kilometrów (2-letnią gwarancję bez limitu kilometrów oraz dodatkowy kontrakt rozszerzający gwarancję na 3 rok eksploatacji samochodu również bez limitu kilometrów). Szczegółowe warunki gwarancji znajdują się na stronach internetowych Fiata.

Wnętrze
Wnętrze testowanego egzemplarza pomimo 20 000 km przebiegu wciąż wyglądało jak nowe. A nawet lepiej - ponieważ bez śladu zniknął już typowy dla fabrycznie nowych egzemplarzy denerwujący zapach tworzyw sztucznych.
Spasowanie poszczególnych elementów należy ocenić dość wysoko. Nic nie odstaje, w zasięgu kierowcy i pasażerów bark jakichkolwiek ostrych krawędzi, drzwi zamykają się z przyjemnym plaśnięciem. W sumie całość robi dobre wrażenie. Odrobinę irytujące są niektóre detale - np. konstrukcja pilota zintegrowanego z kluczykiem. Z jednej strony duże brawa za wzornictwo, ale ... no właśnie. Na pilocie znajdują się trzy gumowane przyciski: otwierania drzwi, zamykania drwi oraz otwierania klapy bagażnika. Po ciemku nie widać który jest który. Jeśli zamiast "zamknięcia" drzwi naciśniemy "otwarcie", nic się wprawdzie nie dzieje, ale przez krótką chwilę pilot nie reaguje na drugą próbę. Zanim naciśniemy drugi odpowiedni guzik trzeba zatem chwilkę odczekać. Kolejne zastrzeżenie dotyczy gniazda zapalniczki. W zasadzie nie jest to już gniazdo zapalniczki, ponieważ Fiat walczy z nałogiem (chwała mu za to), ale po prostu gniazdo prądu stałego. Umieszczono go na tunelu środkowym, tuż przy fotelu kierowcy. Nie jest to najszczęśliwsza lokalizacja. Wkładając tam np. wtyczkę zasilania nawigacji, co chwilę trącamy ją kurtką. Ponieważ pasowanie jest raczej luźne - wtyczka po chwili przestaje kontaktować. Ostatnią uwagę kierujemy pod adresem błyszczących, chromowanych tarcz zegarów - to czysta przewaga formy nad treścią. Lepiej sprawdziły by się obwódki matowe, które nie odbijają podświetlenia tarcz, a przy okazji wyglądały by bardziej elegancko. Dobrym przykładem były zegary Grande Punto 1.9 Multijet Sport.
W chwili przygotowywania materiału do salonów trafiał właśnie Punto Evo, czyli wersja po liftingu, z istotnie zmienionym wnętrzem. Na pierwszy rzut oka wydaje się, że większość niedociągnięć została wyeliminowana. Czy wszystkie - sprawdzimy niebawem.
Odnośnie jakości zastosowanych materiałów zastrzeżenia mamy tylko do deski rozdzielczej wykonanej z twardego plastiku (w Punto Evo jest już inna, lepsza). Zaskakuje natomiast bardzo przyjemne, skórzane obszycie kierownicy i dźwigni zmiany biegów. To w sumie detale, ale bardzo istotne, ponieważ podczas jazdy poprawiają bardzo samopoczucie. Naprawdę warto zamówić je w ramach wyposażenia dodatkowego. Na całkiem niezłą ocenę zasługuje także tapicerka foteli testowanej wersji. Dość trudno określić rodzaj zastosowanego materiału, ale nie sprawia wrażenia przesadnie sztucznego, jest odporny na zabrudzenia i przyjemny w dotyku. Fiat od zawsze trafnie dobierał kolorystykę, dziś wiemy już, że potrafi dobrać także jakość  samych materiałów.
Bardzo mile zaskakuje to co widać po odchyleniu dywanika dla stóp pasażera - wzorując się na samochodach rajdowych, konstruktorzy Fiata wsadzili tam solidną podpórkę pod nogi. Dzięki niej pasażer może siedzieć w fotelu naprawdę pewnie.
Bez zastrzeżeń wypadł także test mocowania typowego fotelika dla dziecka - długość pasów zarówno z przodu jak i z tyłu jest wystarczająca a wyprofilowanie kanapy utrzymuje fotelik dosyć stabilnie.
Bagażnik jaki jest - każdy widzi - ani za mały ani za duży - jak to zwykle w tej klasie. Jeden plus przyznajemy za dzielenie zarówno oparcia tylnej kanapy jak i samej poduszki. Drugi plus - za wygodny mechanizm jej składania i brak konieczności wyciągania zagłówków.

Silnik
Pod maską opisywanego egzemplarza znalazł się jeden z najnowszych silników Fiata - 1.6 Multijet 16V. To konstrukcja szesnastozaworowa, spokrewniona z lubianym przez kierowców silnikiem 1.9 Multijet 16V. Jednostka wyposażona jest w szesnastozaworową głowicę, dwa wałki rozrządu napędzane paskiem zębatym. Warto podkreślić, że cały osprzęt układu Commonrail wykonał tradycyjnie Bosch. Zaglądając pod maskę okazuje się, że właściwie wszystko co tylko możliwe pochodzi od Boscha. Począwszy od mechanicznych elementów wspomnianego układu wtryskowego, aż do elektroniki sterującej. Włoski jest tylko fabryczny akumulator. Jednym słowem - jeśli ktoś śmieje się z "włoszczyzny" jak najszybciej powinien się opanować, bo na dzień dzisiejszy Fiat ma więcej niemieckiego osprzętu niż niektóre samochody produkowane przez naszych bezpośrednich zachodnich sąsiadów.
W układzie napędowym znajduje się niestety dwumasowe koło zamachowe, ale co zrobić - takie czasy - wszystkie mocniejsze diesle posiadają takie rozwiązanie. Przy brutalnej eksploatacji samochodu do zużycia koła dochodzi już po 60 - 80 tys. km. Jeśli ktoś jeździ delikatnie - Fiatowskie koło (a w zasadzie LUK) wytrzymuje nawet 200 tys. km.
Podmiotem odpowiedzialnym za turbodoładowanie jest firma Garrett.
Opisywany model nie posiada jeszcze filtra cząstek stałych DPF. I w sumie bardzo dobrze, ponieważ żadnemu producentowi nie udało się jeszcze opatentować takiego urządzenia, które działałoby rzeczywiście bezobsługowo przez 200 czy 300 tys. km. Zdecydowana większość posiadaczy aut z DPF, którzy eksploatują samochód tylko na drodze do pracy i z powrotem zaczyna mieć z nim mniejsze lub większe problemy już po 40 - 60 tys. km.

Zawieszenie
W porównaniu z poprzednią generacją modelu, podwozie Grande Punto zostało bardzo poważnie przekonstruowane. Zacznijmy od przodu. Tradycyjny układ McPherson otrzymał zupełnie nowe wahacze z wymiennymi sworzniami oraz zupełnie nowo poprowadzony drążek stabilizatora. W starym modelu był przymocowany do wahaczy. Teraz za pośrednictwem długich łączników działa bezpośrednio na kolumny McPherson. Bez większych zmian pozostał układ kierowniczy - wspomagany elektrycznie za pośrednictwem niewielkiego silniczka przy kolumnie kierownicy. Użytkownicy egzemplarzy z pierwszej serii narzekają na stuki w układzie kierowniczym. Jeśli wykluczymy zużyte sworznie drążków kierowniczych czy same drążki - przyczyna tkwi zwykle w samej kolumnie kierownicy. Elementy te były w swoim czasie wymieniane na gwarancji.
Zawieszenie tylne zostało także poważnie przeprojektowane. Co prawda również bazuje na belce zespolonej, która pełni jednocześnie rolę stabilizatora, ale zupełnie inaczej zamocowano amortyzatory. Tym razem pracują w niemal idealnie pionowej pozycji. Na dole są mocowane do belki, u góry - do wzmocnienia w nadkolu.
Generalnie rzecz biorąc zawieszenie Grande Punto pozostało proste. Dzięki nowym wahaczom przednim będzie tańsze w serwisowaniu, a dzięki nowej konstrukcji przestrzennej daje znacznie większe możliwości precyzyjnego dostrojenia w zależności od wersji. Warto zaznaczyć, że analogiczne rozwiązania wykorzystano w takich modelach jak Opel Corsa D i Fiat Linea. Wiele elementów wspólnych znajdziemy także w Citroenie Nemo, Fiacie Fiorino, Peugeocie Bipper i Alfie MiTo.

WRAŻENIA Z JAZDY

Potencjał silnika i sześciobiegowa skrzynia przekładniowa sprawia, że w wersji 1.6 Multijet 16V mamy w zasadzie dwa w jednym. W zależności od kierowcy, Grande 1.6 Multijet 16V może być samochodem oszczędnym, łagodnym i cichym - wystarczy dość szybko zmieniać biegi (skrzynia pracuje naprawdę przyjemnie) i nie przesadzać z naciskaniem pedału gazu. Druga natura samochodu ujawnia się po przekroczeniu 2 tys. obrotów - praca turbiny jest wtedy najbardziej odczuwalna, aż do prawie 4 tys. obr./min. Silnik staje się głośny a zużycie paliwa wzrasta - z poziomu 5-6 litrów do poziomu ok. 7-8 litrów w cyklu miejskim.
W kwestii kultury pracy - mała dygresja. Wszystkie małe Multijety Fiata zmieniają dźwięk w zależności od obciążenia i obrotów. Wrażenia akustyczne i charakterystyczne terkotanie spod maski są zatem bezpośrednio związane z ruchami prawej nogi.
Zawieszenie Grande Punto 1.6 Multijet 16V pracuje zaskakująco komfortowo. Nawet na bardzo kiepskich nawierzchniach świetnie tłumi nierówności - lepiej niż niejeden samochód z wyższego segmentu. Krótki testowy odcinek z betonowych płyt Grande Punto 1.6 Multijet 16V pokonywało zaskakująco cicho. Zawieszenie niezwykle dyskretnie dokonywało cudów, a z wnętrza nie dochodziły żadne odgłosy skrzypienia.
Grande Punto 1.6 Multijet 16V, to idealny samochód dla osoby, która codziennie dojeżdża do pracy po typowej miejskiej wyboistej drodze a od czasu do czasu pakuje do auta całą rodzinę, masę bagażu i bez szaleństw jedzie za miasto czy na urlop. Wtedy dzięki mocnej jednostce napędowej nie trzeba pokornie trzymać się wyłącznie prawego pasa, bo w razie potrzeby naprawdę jest czym wyprzedzić.
To samo komfortowe zawieszenie sprawia, że Grande Punto 1.6 Multijet 16V z pewnością nie jest natomiast samochodem klasy GT. W tych kategoriach zbyt miękkie resorowanie i dość wysoka pozycja za kierownicą wyraźnie przeszkadza. Jak każdy Fiat, Grande świetnie reaguje na ruchy kierownicą, jest wrażliwy na "sygnały" wysyłane w odpowiednich momentach hamulcem ręcznym, ale przy takim bujaniu się karoserii, z pewnością nie można wyczerpać pełnego potencjału auta. Do tego służyła kiedyś wersja 1.9 Multijet Sport - zdecydowanie twardsza, która z kolei marnuje się w codziennej miejskiej eksploatacji na dziurawych nawierzchniach.

Podsumowanie
Grande Punto z pewnością wciąż jest bardzo atrakcyjną propozycją w swojej klasie, zwłaszcza teraz, kiedy będzie go można kupić z atrakcyjnym rabatem. Evo jest oczywiście znacznie bardziej atrakcyjny dla oka, ma lepsze wyposażenie, ale okazuje się także wyraźnie droższy. Wybierając dla siebie wersję silnika warto odrzucić wszelkie stereotypy i nie sugerować się suchymi danymi katalogowymi. Owszem - testowany silnik 1.6 Multijet 16V to niezwykle apetyczny kąsek o bardzo wszechstronnym zastosowaniu. Jeśli jednak ktoś liczy się z każdą wydawaną złotówką nie zaszkodzi jeśli przejedzie się podstawową benzynówką, czy bazowym dieslem 1.3. Dopiero po takim wstępie można przemyśleć sprawę ewentualnego wyboru mocniejszych modeli. Jeśli rzeczywiście okażą się do czegoś przydatne - warto dopłacić. Jeśli 80% czasu za kierownicą spędzamy w miejskich korkach, zamiast o mocy warto pomyśleć o doposażeniu w takie gadżety jak właśnie skórzana kierownica, metalizowany lakier, atrakcyjna tapicerka foteli. Bo właśnie takie detale decydują o tym, czy w aucie czujemy się jak skromny przedstawiciel handlowy (nie obrażając przedstawicieli), czy też jak osoba, która właśnie kupiła sobie naprawdę fajny samochód.

                                                                                 Jacek Ambrozik

Stanowisko serwisowe do zdjęć udostępnił serwis autoryzowany Fiat Euromobil w Warszawie. Chcesz wiedzieć więcej o serwisie: kliknij TUTAJ 


Opinie

2009-12-02 20:09 adrian napisał:
W naszym serwisie naprawiamy Fiaty i Grande Punto faktycznie mało się psują.
2010-01-06 23:10 mars napisał:
Mam flotę Pand 1.3 JTD i generalnie samochody po 130 tys. km pracują nierówno, w trzech zepsuł się zamek od maski, dwa dymią na niebiesko. Z drugiej strony jednego chłopaka złapali na fotoradar 165 km/h, a dwóch nie dolewało oleju, - na przeglądzie mieli praktycznie poniżej minimum. W sumie teraz zastanawiam się nad zmianą na nowe, ale ze względu na ceny chyba znowu zaryzykuję.
2010-01-10 17:54 kalkulator napisał:
Punto Evo jest stylistycznie dużo lepsze niż Grande, szczególnie w środku. Ale róznica w cenach bazowych wersji ok. 8 tysi przeraża. Bardzo dobrze skalkulowano natomiast diesle - kupując 1.3 JTD naprawde różnica wychodzi niewielka - jakieś 2-3 tysie.Tyle tylko, że za ok. 50 tysi mamy już nową Fiestę TDCi, a nie stare Punto po lifcie.
2010-01-15 19:02 Posiadacz Stilo napisał:
W sumie dziwię się, że różnica w cenie maleje przy droższych wersjach silnikowych. Ale jeśli mam wydać powyżej 50 tys. za Punto, wolę dopłacić i wziąć Bravo. jeśli wezmę większy kredyt, różnica w racie jest symboliczna, a przynajmniej mam fajne auto rodzinne a nie wyrośniętego malucha.
2010-03-10 21:47 anonim7 napisał:
Odnośnie komfortu i pracy przedniego zawieszenia w Grande Punto nie zgadzam się z powyższym opisem.Mam wersje benzynową 1.2 , po przejechaniu 50000km przednie zawieszenie nie tylko stuka lecz rąbie ?? AUTO MA DOPIERO ! 1,5 ROKU !!!!! POPRZEDNIO miałem punto dwójeczke od nowości przejechała prawie 200000 km słyszalne były tylko lekkie stuki .Z przykrością o tym mówie ponieważ jestem miłośnikiem FIATA!!
2010-08-01 22:42 Kris napisał:
Jeżeli pisać o zawieszeniu przód jest po pewnym czasie za głośny i szybko się zużywa. Klameczki z tyłu się zacinają a rzadko wożę znajomych lub rodzinę. ASR jest wporządku świetna sprawa na zimę i nawet ostre wzniesienia. Po pewnym czasie pojawia się problem z drzwiami nie domykają się jak nie trzaśniesz. Mam silnik 1.3 diesla 90 km i jest bardzo dynamiczny każdy z pasażerów był zdziwiony mocą dużej kropki. W skali 1-10 daję ogólnie 7.
PROBLEM
WARSZTAT
TECHNIKA
GALERIE
REKLAMA:
Wydawca: