noweauto
DZISIAJ JEST
11-03-2010
REKLAMA:

Seat Leon 2.0 TDI PD 140 KM Stylance


Seat Leon II objety jest dwuletnią gwarancją "na wszystko", 3- letnią gwarancją na lakier oraz 12 - letnią na perforację niewymiennych elementów nadwozia. 

Przed nami wersja wysokoprężna 2.0 TDI PD o mocy 140 KM.

Silnik identyczny jak w innych modelach z niemieckiej grupy. Wyposażony jest w pompowtryskiwacze ze sterowaniem elektronicznym. Nie widać ich, ponieważ są ukryte pod wałkami rozrządu w głowicy.

Po zdjęciu osłony widzimy pasek rozrządu oraz koła zębate dwóch wałków w głowicy. Wymiana paska co 90 000 km.Warto wspomnieć, że jeden z wałków oprócz zaworów napędza także pompowtryskiwacze.

Tak wygląda silnik 2.0 TDI PD w przekroju. Widać dodatkowe krzywki na wałku rozrządu do napędu pompowtryskiwaczy oraz pompę paliwa zblokowaną z pompą podciśnienia.

W zależności od wersji silnikowej stosowana jest różna średnica przednich tarcz hamulcowych. W słabszych wersjach tarcze mają rozmiar 280x22. W opisywanym 2.0 TDi - 288x22. Najwieksze stosowane w wybranych odmianach mają rozmiar 312x25.

Przednie zawieszenie  to klasyczny układ McPherson - sworzeń wahacza jest przykręcany, można go wymieniać oddzielnie.
 
Rama pomocnicza przedniego zawieszenia ("kołyska") wykonana jest ze stopów lekkich.

Tylne zawieszenie identycznie jak w Golfie V, Octavii II i A3 II to układ solidnych niezależnych wahaczy.Tylne tarcze hamulcowe również różnią się średnicą w zależności od wersji silnika.

Patrząc od tyłu widzimy wahacz dolny, fragment ramy pomocniczej oraz to, że amortyzator nie jest zintegrowany ze sprężyną, co obniża koszty serwisu.

Widok zawieszenia tylnego od drugiej strony - widzimy jeszcze jeden, mały wahacz poprzeczny oraz łącznik stabilizatora.

Za pomocą śrub mimośrodowych możemy regulować zbieżność zawieszenia tylnego.

Tylne amortyzatory są przykręcane od dołu, co obniża koszt ich wymiany i skraca czas tej operacji.

Pod podłogą widzimy chłodnicę paliwa. Takie rozwiązanie stosuje się w większości współczesnych diesli.

Przy głowicy zamocowana jest dodatkowa pompa paliwa wysokiego ciśnienia która zasila pompowtryskiwacze - jest napędzana wałkiem rozrządu.

Pod autem, tuż nad belką przedniego zawieszenia widzimy elektryczny napęd wspomagania kierownicy.

Najnowsze systemy diagnostyczne pozwalają bardzo dokładnie zweryfikować samochód.

W miejscu koła zapasowego wkładka styropianowa na zestaw do naprawy ogumienia.

Po wyjęciu wkładki widać, że wnęka mieści tylko dojazdówkę.


Za dopłatą - elektryczne okno dachowe.

Innowacyjne wycieraczki bardzo dokładnie oczyszczają szybę.

Możemy złożyć tylko oparcie (dzielone asymetrycznie). Siedzisko kanapy nie odchyla się.

Oryginalne klamki drzwi tylnych to "wizytówka" Waltera de Silvy.

Seryjnie reguluje się wysokość fotela kierowcy a także kolumnę kierownicy. Sportowa pozycja - z rekami na kierownicy w układzie "za piętnaście trzecia" jest tutaj naprawdę wygodna i optymlana.

 Na zamówienie można dokupić poduszki powietrzne specjalnie dla osób siedzących z tyłu.

Deska rozdzielcza jest wykonana z miękkich materiałów. Twarda jest tylko obudowa zegarów i wykończenie centralnej konsolki.

Ekran komputerka pokładowego może wyświetlać m.in. średnie spalanie, zasięg, średnią prędkość oraz .. ostrzeżenia o przekroczeniu założonej prędkości.

Tempomat to seryjna opcja w 2.0 TDI 140 KM Stylance. Ogranicza go oczywiście ręczna skrzynia biegów, ale duży moment obrotowy diesla pozwala mimo wszystko na swobodną jazdę na 5 czy 6 biegu.

W specyfikacji Stylance - sterowanie odtwarzaczem i radiem z kierownicy.

Czujnik opadów deszczu aktywuje automatycznie wycieraczki.

Sportowa sylwetka to tylko stylistyczna uczta dla oka. W praktyce auto jest jak najbardziej rodzinne.

Seat Leon II 2.0 TDi PD 140 KM Stylance



Sportowa stylistyka sugeruje, że nabywca Leona będzie miał do czynienia z czymś więcej, niż tylko zwykłym kompaktem. Postanowiliłem poszukać jasnej odpowiedzi na podstawowe pytanie: dla kogo skierowany jest ten samochód? Czyżby hiszpański producent strzelił gola do własnej bramki i zamiast przebojowego kompakta wyprodukował niszowe cztery kółka dla wąskiej grupki miłosników emocji za kierownicą? A może pozory mylą i auto nadaje się jednak dla statecznego Kowalskiego?

Czary z mleka

Zdjęcie Waltera da Silvy powinno wisieć oprawione nad łóżkiem każdego księgowego z Seata. Nie dość, że facet odszedł z Alfy po to, by lepić coś na płytach podłogowych śmiertelnie nudnego Golfa, to jeszcze wymyślił cudowne trzy, a w zasadzie cztery w jednym. Leon II, Altea i Altea XL oraz Toledo II . Ten sam przód, praktycznie te same boki i różne tyły.  Geniusz stylisty robi nam wodę z mózgu. Chcę czerpać radość z jazdy - sięgam po Leona. Lubię weekendowe wypady z rodziną, żona namówi mnie na Alteę. Często wyjeżdżam w dalekie trasy - powinienem wziąć na celownik Toledo. Cholera, przecież z technicznego punktu widzenia, za każdym razem będę jeździł tą samą, piątą generacją Golfa!
No dobrze, fakt, że Leon powstał na płycie najbardziej popularnego  auta z Wolfsburga, nie przesądza jeszcze o jego charakterze. Na płycie Mercedesa W210 , czyli popularnego okularnika, Amerykanie zbudowali gangsterskiego Chryslera 300M i pół królestwa temu, kto znajdzie w obu modelach choć jeden wspólny element. Ta sama płyta, zupełnie różne samochody. Pora zatem przekonać się jak zbudowany jest nasz hiszpański piękniś.

Zawartość cukru w cukrze

Seat Leon II oferowany jest w jednej, pięciodrzwiowej wersji nadwozia.  Na pierwszy rzut oka wygląda jak trzydrzwiówka i w tym cały jego urok. Karoseria wyróżnia się precyzyjnym pasowaniem poszczególnych elementów. Powierzchnie blach nie uginają się pod lekkim naciskiem dłoni. Jedynie szczeliny pomiędzy poszczególnymi elementami poszycia mogły by być odrobinę mniejsze. Mniejsze i nieco równiejsze, choć oczywiście w tym miejscu ktoś może powiedzieć, że czepiam się szczegółów. Uwagę zwracają szczególnie rozbudowane, masywne progi, bardzo masywne drzwi i przyjemny odgłos ich zamykania - niezależnie od tego czy samochód stoi na równym podłożu czy też  (jedną stroną) na wysokim krawężniku. Przednie klamki - seryjnie w kolorze nadwozia - gwarantują pewny uchwyt w razie konieczności awaryjnego otwarcia drzwi (np. po wypadku). Nad funkcjonalnością tylnych można dyskutować.  Chodzi o to, że po kilku miesiącach otwierania, palce rysują wnękę pod nimi. Ponieważ akurat z tych drzwi będą korzystać głównie dzieci, wszelkie prośby o delikatną eksploatację spełzną na niczym. Ale w sumie to mało znaczący detal. Docenić wypada natomiast specyficzne ograniczniki uchylenia drzwi o ponadprzeciętnej odporności na podmuch wiatru. Podczas otwierania na ciasnym parkingu sprężynują tak, że łatwo stuknąć nimi o auto sąsiada. Jeśli już jednak uchylą się i "zaskoczą", nie będą się samoczynnie zamykać na naszych nogach.
Nadwozie jest wykonane w całości ze stali o różnym stopniu twardości. Auto było testowane przez specjalistów z ADAC i uzyskało podczas prób zderzeniowych 4 - gwiazdkowy wynik. Szczegóły można zobaczyć na stronie NCAP: http://www.euroncap.com/tests/seat_leon_2005/245.aspx.
Jeśli przeanalizujemy dokładnie raport z testu okaże się, że do piątej gwiazdki zabrakło naprawdę niewiele, a klasyfikowana oddzielnie "ochrona przewożonych dzieci" i "ochrona pieszych" w razie potrącenia np. na pasach wypada bardzo dobrze.
Większość elementów została ocynkowana. Producent udziela 2 letniej gwarancji na cały samochód liczonej od daty wydania pojazdu. Nadwozie Leona (typ 1M) objęte jest 12-letnią gwarancją na perforację przez korozję na elementach niewymiennych (rozumiem, że nie dotyczy to drzwi, maski i tyylnej klapy) oraz 3-letnią gwarancją na powłokę lakierniczą.
Dodatkowym udogodnieniem jest pakiet Seat Assistance 24h. Przez pierwsze dwa lata od zakupu samochodu jest on usługą gratisową. Później można go wydłużyć na kolejne trzy lata (w sumie pięć lat) po złożeniu takiej deklaracji w najbliższym punkcie ASO Seata. Koszty za każdy dodatkowy rok korzystania z usług SEAT Assistance 24h zostaną uwzględnione w cenie przeglądu. Uwaga - usługa Seat Assistance 24h przypisana jest do samochodu, stąd jeśli ktoś kupi używanego Seata z ważnym pakietem Seat Assistance 24h, może dalej korzystać z usług pod warunkiem przestrzegania regulaminu. 

Dla Ciebie, dla rodziny

Wnętrze Leona, podobnie jak nadwozie, zostało zaprojektowane z polotem, ale przy bliższym poznaniu okazuje się,  że poziom owego polotu zmieniał się  tak jak wykres napięcia prądu przemiennego. Z jednej strony przyjemna gruba kierownica, okrągłe tarcze zegarów i solidne, niemal ortopedyczne fotele, z drugiej - niedokończona konsola środkowa. Duża, zwrócona w stronę kierowcy, ale tak naprawdę zupełnie niewykorzystana. Płyta twardedgo plastiku, w której centralnie osadzono przeciętnej jakości radio. Do okoła można przyczepiać żółte karteczki z notatkami. Przynajmniej nie zapomnimy o niczym jadąc na duże zakupy. Z czysto praktycznego punktu widzenia nie jest jednak źle. Miejsca jest sporo - zarówno z przodu jak i z tyłu siedzi się całkiem wygodnie. Plastiki nie wydzielają przykrej woni nawet jak rozgrzeje je słońce. Wykładzina podłogowa  nie strzępi się podczas odkurzania. Cieszy także solidna podpórka pod lewą  stopę kierowcy oraz równie solidnie wykonane pedały. Seryjna regulacja wysokości fotela kierowcy w połączeniu z regulowaną w dwóch płaszczyznach kolumną kierownicy pozwala swobodnie znaleźć optymalną pozycję do jazdy. Warty podkreślenia jest fakt, że w większości optymalnych ustawień koła kierownicy nie zasłania ono ani zegarów ani kontrolek.
Tak oto dochodzimy do pierwszego wniosku. Sportowo stylizowany Leon jest jak najbardziej uniwersalny. Wygodną pozycję znajdzie w nim zarówno łowca punktów karnych jak też wstrzemięźliwa ciocia, która wraz z babcią zbliża się do nas w odwiedziny. Ilość miejsca wewnątrz oraz bagażnik spełnia oczekiwania typowej rodziny. Ekipa 2+1 ma aż nadto wolnego miejsca. Jeśli ekipa 2+2  uzna, że jest jej zbyt ciasno, nie znajdzie zbyt wiele więcej miejsca u konkurencji. Jedynym rozwiązaniem jest wtedy wybór jakiegoś sedana, kombi lub małego vana.

Serwisowy punkt widzenia

Wchodząc pod samochód okazuje się, że Leon II obok płyty podłogowej przejął z Golfa V także zawieszenie i układ kierowniczy. Podwozie z pewnością nie będzie drogie w serwisowaniu. Oczywiście - w zależności od wersji silnika, zestrojenie zawieszenia będzie się różnić - w przypadku wersji sportowych nawet dość istotnie. Sama konstrukcja i układ wahaczy jest jednak zawsze taki sam, stąd model prezentowany na zdjęciach daje pełne wyobrażenie o potencjlanych kosztach serwisowania.
Zawieszenie przednie
Z przodu producent postawił na sprawdzony i tani w eksploatacji układ McPherson. Wypada docenić możliwość wymiany samych sworzni wahaczy - z pewnością obniży to w przyszłości koszty serwisowe. Wielu producentów fabrycznie nituje sworznie do wahaczy - aby je wymienić trzeba rozwiercać nity. Tu fabrycznie są one przykręcone, a zatem ewentualna wymiana sworzni przebiegnie szybko, sprawnie i w zgodzie z technologia fabryczną. Ciekawostką wprowadzoną w tej generacji modelu jest fakt, że przednią ramę pomocniczą (tzw. "kołyskę") wykonano ze stopów lekkich a nie jak w poprzednim - ze stali.
Zawieszenie tylne
Zawieszenie tylne jest konstrukcją niezależną (poprzedni model miał belkę zespoloną). Z jednej strony oznacza to potencjalnie wyższe koszty serwisowe, z drugiej lepsze właściwości jezdne. Cała konstrukcja przytwierdzona jest do szczątkowej, tym razem stalowej ramy pomocniczej. Na każde tylne koło przypada jeden, solidny, nośny wahacz poprzeczny, jeden dodatkowy wahacz poprzeczny oraz jeden wahacz wzdłużny. Dla obniżenia kosztów serwisu zamiast kolumn resorujących znajdziemy tu oddzielnie mocowany amortyzator i oddzielnie osadzoną sprężynę. Z tyłu można regulować zbieżność za pomocą podkładek mimośrodowych pod śrubami mocującymi wahacze poprzeczne. Uznanie mechaników powinno wzbudzić mocowanie amortyzatora - możemy go odkręcić od spodu, bez konieczności demontażu foteli czy tapicerki.
Układ kierowniczy
Każdy Seat Leon wyposażony jest w układ kierowniczy z elektromechanicznym wspomaganiem. Dzięki odpowiedniemu oprogramowaniu we wszystkich wersjach daje on lekkość manewrów parkingowych i dobre wyczucie drogi przy wyższych prędkościach (zmienna siła wspomagania).
Ogumienie
Egzemplarz widoczny na zdjęciach wyposażony był w felgi 16 calowe i ogumienie 205/55 R16. To jedyny element, który wydaje się ponadprzeciętnie drogi jak na kieszeń "Kowalskiego". Jeśli zwracamy uwagę na wydatki - warto sięgnąc po mniej rzucająca się w oczy wersję z kołami w rozmiarze 15 cali.

Silnik

Prezentowany model wyposażony jest w dwulitrowy silnik wysokoprężny 2.0 TDi PD o mocy 140 KM. Jednostka posiada żeliwny blok oraz aluminiową głowicę, w której kryją się dwa wałki rozrządu oraz pompowtryskiwacze. Napęd rozrządu realizowany jest przez pasek zębaty, który podlega wymianie co 90 000 km. Luz zaworowy nie wymaga regulacji - zastosowano kompensatory hydrauliczne.
Układ zasilania
Silnik 2.0 TDI PD posiada bezpośredni wtrysk paliwa realizowany za pomocą elektronicznie sterowanych pompowtryskiwaczy. Niektórzy narzekają na charakterystyczną, twardą pracę tego typu jednostek. Warto zatem zaznaczyć, że głównym powodem dla którego Volkswagen stosował to rozwiązanie były rekordowe wartości ciśnienia wtrysku paliwa, niemożliwe do osiągnięcia w starszych generacjach układów common rail. Przekładało się to na bardzo niskie zużycie oleju napędowego a także miało wpływ na osiągi. Nie wszyscy wiedzą, że pompowtryskiwaczowy system wtrysku z powodzeniem stosowany jest powszechnie w silniach samochodów ciężarowych. Wróćmy jednak do osobówek.
W opisywanym Leonie jednostka w 140 konnej wersji wyposażona jest dodatkowo w turbinę o zmiennej geometrii łopatek oraz intercooler. Silnik w konfiguracji z ręczną skrzynią biegów wyposażony jest w dwumasowe koło zamachowe.
Ciekawostką jaką zobaczymy wchodząc pod samochód jest ... chłodnica paliwa. Przypomina mały "piecyk" - jest umieszczona pod podłogą dokładnie pod fotelem pasażera. Jaki jest sens jej stosowania?
Chłodzenie paliwa
Aby go zrozumieć potrzebę stosowania chłodnic paliwa, trzeba choćby w uproszczony sposób prześledzić obieg paliwa we współczesnym aucie z silnikiem Diesla. Niezależnie od tego czy mamy do czynienia z układem Common Rail czy też układem pompowtryskiwaczowym, paliwo ze zbiornika trafia do filtra (filtrów) a następnie do szeroko pojętego układu wtryskowego, gdzie zostaje mocno zwiększone jego ciśnienie. Pewna porcja paliwa zostaje wtryśnięta do cylindrów, a pozostały nadmiar trafia z powrotem do zbiornika układem przelewowym. Ponieważ "efektem ubocznym" zwiększenia  ciśnienia paliwa jest istotny wzrost jego temperatury, okazuje się, że paliwo powracające do zbiornika ma od 60 - 80 stopni Celsjusza (rekordowe wartości to ok. 130 stopni Celsjusza) i rozgrzewa w ten sposób resztę paliwa, które jest w baku. Ze względów bezpieczeństwa nie ma to istotnego znaczenia, ponieważ typowy olej napędowy tankowany na stacjach zaczyna wrzeć dopiero w temperaturze ok. 180 stopni Celsjusza. Niestety wzrost temperatury paliwa powyżej pewnej granicy jest niekorzystny dla samego układu wtryskowego, pogarsza parametry silnika i może zaburzać pracę wtryskiwaczy (zmiana temperatury paliwa zmienia jego lepkość). Aby rozwiązać ten problem, większość producentów współczesnych diesli stosuje właśnie chłodnice paliwa (zamontowane są zwykle w obiegu powrotnym). Dodatkowym zabezpieczeniem przed przegrzewaniem są specjalne czujniki w układzie wtryskowym, które monitorują temperaturę paliwa. Jeśli w wyniku dynamicznej jazdy lub szczególnego obciążenia silnika  przekroczy ona określoną wartość, oprogramowanie sterujące wtryskiem chwilowo zmienia się na "bardziej ekonomiczne" i "studzi" układ wtryskowy. Rozbudowana chłodnica paliwa Seata Leona 2.0 Tdi PD wskazuje, że producent stara się wyjść naprzeciw miłośnikom dynamicznej eksploatacji.   

Obsługa elektroniczna

Seat Leon II należy do nowej generacji pojazdów, która gwarantuje bardzo szerokie możliwości diagnostyki elektronicznej, prowadzonej za pośrednictwem fabrycznego testera komputerowego. Podczas przeglądu po podłączeniu testera prowadzone są dwa rodzaje testów - pierwszy to klasyczny EOBD, czyli test na działanie i sprawność układów odpowiedzialnych za bezpieczeństwo jazdy i czystość spalin, dostępny także dla testerów nieoryginalnych w jakie wyposażone są wybrane serwisy niezależne lub stacje diagnostyczne. Drugi test to szczegółowa weryfikacja poprawności działania poszczególnych elementów elektroniki osprzętu samochodu oraz elektroniki sterującej silnikiem. Polska sieć serwisowa dysponuje polskojęzycznymi wersjami oprogramowania, co podnosi standard wykonywania usług - wszystkie komunikaty są precyzyjnie interpretowane przez mechaników niezależnie od ich stopnia zaawansowania językowego. Z pozycji osoby, która przeprowadza diagnostykę możliwe jest zarówno wylistowanie historii błędów jak też kasowanie komunikatów o błędach. Fabryczny sprzęt diagnostyczny służy także do kodowania elementów elektronicznych wymienianych w ramach napraw - np. liczników, poduszek powietrznych, wtryskiwaczy itp. Z pomocą dedykowanego systemu diagnostycznego można także programować pewne dodatkowe funkcjonalności samochodu takie jak np. automatyczne włączanie i wyłączanie świateł itp.
W porównaniu do starszych modeli Seatów, obecne systemy diagnostyki elektronicznej dają znacznie większe pole manewru dla mechanika i dostarczają znacznie bardziej precyzyjny obraz ewentualnych usterek, włącznie z ... sugerowanym czasem pracy potrzebnym na ich usunięcie.    

Jazda próbna

Podczas jazdy próbnej warto zwrócić uwagę na:
  • Solidne progi i słupki, namacalna sztywność nadwozia.
  • Swobodę dopasowania pozycji za kierownicą, także dla kierowców, którzy lubią siedzieć w typowo sportowy sposób. Samochód "zachęca" do prawidłowego trzymania obu rąk na kierownicy - tak jest w nim najwygodniej.
  • Neutralny zapach wnętrza.
  • Zadowalająca przestronność zarówno z przodu jak i z tyłu.
  • Skuteczne oczyszczanie szyby przedniej przez innowacyjne ułożenie wycieraczek.
  • Przyjemna praca pedału sprzęgła oraz lewarka zmiany biegów.
  • Bezpośredni układ kierowniczy o zmiennej sile wspomagania.
  • Zestrojenie zawieszenia w połączeniu z 16 - calowymi kołami i sensownie skalibrowanym układem ESP (można go wyłączyć) gwarantuje pewne prowadzenie w zakrętach.
  • Odpowiednie proporcje nadwozia i geometria zawieszenia sprawia, że samochód jest stabilny na autostradzie przy wyższych prędkościach.
  • Niski poziom szumów powietrza opływającego nadwozie.
  • W wersji 2.0 TDI PD 140 KM - świetna elastyczność i szeroki zakres użytecznych obrotów. Silnik relatywnie wysoko się kręci (maksymalna moc przy 4000 obr.).
  • Bardzo sprawne przyśpieszanie także na wzniesieniach.
  • Zużycie paliwa zależy od techniki jazdy, bardziej niż w słabszej, 105 konnej wersji. Producent położył nacisk na osiągi, stąd przy ich maksymalnym wykorzystaniu spalanie oscyluje w granicach od 6,5 do 9 litrów. To i tak znacznie mniej niż potrzebuje typowa benzynówka o podobnych osiągach, która przy analogicznym obciążeniu spalać będzie od 9 - 14 litrów benzyny na setkę.
  • Umiejętna, oszczędna jazda Leonem 2.0 TDI PD pozwala w optymalnych warunkach drogowych zmieścić się w przedziale od 4,8 - 6,5 litra.
  • Oceniając zużycie paliwa należy brać pod uwagę, że wersja 2.0 TDi PD 140 KM jest samochodem wyraźnie sportowym i priorytetem są tutaj osiągi a nie walka o każdy litr paliwa na setkę. 
  • Osoby ceniące sobie przede wszystkim niskie spalanie, powinny zainteresować się słabszą, 105 konną wersją, która bez specjalnego wysiłku  ze strony kierowcy jest oszczędniejsza i spala od 4,5 - 6,5 litra oleju napędowego. Osoby zainteresowane niskimi kosztami eksploatacji powinny zwrócić uwagę także na bazową benzynówkę,  która spala wprawdzie od 6,5 - 9,5 litra benzyny, ale jest tańsza w zakupie o ponad 20 000 zł od bazowego diesla. 

Moim zdaniem

Podczas jazd próbnych Leon wywarł na mnie bardzo dobre wrażenie. Prowadzi się pewnie i pomimo troszkę usportowionej charakterystyki zawieszenia radzi sobie jakoś z naszymi dziurawymi drogami. Podczas jazdy wszelkie stuki podwozia są przyjemnie wytłumione. Dodawanie i ujmowanie gazu nie szarpie lewarkiem od biegów. Pomimo tego, Leon II absolutnie nie jest ortodoksyjnym sportowcem.  Świetnie poczuje się w nim także dostojny starszy pan dojeżdżający co weekend na działkę. Pomimo tego, że auto korzysta z tych samych podzespołów co Octavia II, Golf V czy Audi A3 II, wyraźnie akcentuje swoją indywidualność dzięki swoim właściwościom jezdnym, indywidualnie opracowanemu wnętrzu. Nie bez znaczenia dla nabywcy jest także cennik - szczególnie atrakcyjny np. na tle bardziej prestiżowej marki jaką jest Audi A3 oraz konkurencyjny wobec "konserwatywnego" Golfa.
Generalnie lubię samochody, którymi w zależności od kaprysu mogę zarówno patrolować ulice w spacerowym tempie lub wyskoczyć gdzieś w góry i szybko pokonać kilka zakrętów. I Leon II taki właśnie jest. Z czystym sumieniem mogę polecić go także ze względu na relatywnie niskie koszty ewentualnych napraw. Podwozie jest proste, trwałe i tanie w naprawach. Wielowahaczowego zawieszenia tylnego nie należy się obawiać, poniważ zbudowane jest znacznie bardziej solidnie niż w przypadku wielu rynkowych rywali. Silnik - to już niestety nowoczesny diesel. Jeśli odmówi współpracy tuż po gwarancji wydatki mogą być spore (turbina, pompowtryskiwacze). Pociechą niech będzie jednak fakt, że jest to niezwykle popularna jednostka, do której dokupimy praktycznie wszystko i wszędzie.
Żeby nie było tak cukierkowo, do beczki wylanego miodu wrzucam łyżeczkę dziegciu. Na wolnych obrotach klekot jednostki napędowej  jest naprawdę natarczywy. Seat skąpi najwyraźniej materiałów wygłuszeniowych (co ciekawe nie wszystkie egzemplarze fabrycznie miały plastikową osłonkę na silniku). Nie bez znaczenia jest także fakt, że jest to w końcu tylko kompakt, a tą jednostkę jako tako wycisza dopiero karoseria Audi A4 czy ostatecznie Passata. Ale w sumie można z tym żyć. Zwłaszcza jeśli w zamian będziemy czerpali radość z osiągów i niskiego zużycia paliwa.
Jacek Ambrozik      

Seat Leon 2.0 TDI PD - wybrane dane techniczne i ceny:

Pojemność silnika - 1968 ccm
Moc - 140 KM przy 4000 obr/min
Maks. mom. obr. - 320 / 1750-2500  obr./min
V maks. - 205 km/h
0-100 km/h - 9,3 s
Zużycie paliwa - 4,6 do 7,4 l/100 km.

Cena - kliknij na link poniżej:

http://seat.pl/download/cenniki_promocyjne/Leon_MY08_RP08.pdf

Koszty przeglądów i typowych napraw (orientacyjne):

Wymiana oleju                                            199 zł
Wymiana filtra powietrza                                31 zł 
Przegląd po 30 000 km                                370 zł
Przegląd po 60 000 km                                490 zł
Wymiana klocków hamulcowych przednich      100 zł
Wymiana przegubu                                      200 zł
Wymiana tłumika końcowego                        125 zł
Dorobienie kluczyka                                     154 zł
Wymiana uszczelki pod głowicą                      ok. 800 - 900 zł

Seat, podobnie jak Skoda i Volkswagen stosuje jasną politykę serwisową. Ceny typowych czynności są wyeksponowane na specjalnej tablicy w strefie obsługi Klienta. Zazwyczaj są to ceny orientacyjne, dotyczące całej grupy modeli. O szczegóły zawsze można zapytać z wyprzedzeniem - w biurze najbliższej stacji ASO (http://seat.pl/sprzedaz/lista_salonow/index.html). 

Jeśli auto dysponuje mocą 140 KM i (co najważniejsze) momentem 320 Nm trwałość zależy od sposobu eksploatacji. Bezmyślne wykorzystywanie pełnych osiągów przy każdej okazji może skróć żywotność elementów układu napędowgo takich jak np. dwumasowe koło zamachowe, półosie i przeguby napędowe a także elementów osprzętu silnika (szczególnie turbiny).

Wyposażenie

Samochód jest wciąż stosunkowo młodą konstrukcją, stąd już w standardzie oferuje sporą ilość elementów dodatkowego wyposażenia.
Każda, nawet najtańsza wersja Leona posiada wspomaganie elektromechaniczne układu kierowniczego, elektrycznie sterowane przednie szyby, elektrycznie regulowane i podgrzewane lusterka, centralny zamek sterowany pilotem w kluczyku, regulację kolumny kierownicy w dwóch płaszczyznach, regulację wysokości fotela kierowcy oraz klamki i obudowy lusterek w kolorze nadwozia. Z tyłu składane i dzielone jest  wyłącznie oparcie tylnej kanapy - siedzisko nie dzieli się a także nie można go odchylić do przodu, tak by na płasko położyć oparcie. Osoby poszukujące większej funkcjonalności odnajdą ją w bliźniaczym modelu - kompaktowym vanie Altea.
W żadnym Leonie nie brakuje elementów odpowiedzialnych za bezpieczeństwo. Każdy Leon posiada 6 poduszek powietrznych (czołowe, boczne, kurtynowe), system ABS + EBV + MSR, system TCS. Szczegółowo piszemy o nich w dalszej części, poświęconej bezpieczeństwie.
Opisywany egzemplarz (pakiet Stylance) posiada dodatkowo regulację wysokości obu przednich foteli, regulację podparcia w części lędźwiowej, dwutrefową klimatyzacje automatyczną "Climatronic", elektrycznie sterowane wszystkie szyby i lusterka (podgrzewane, składane), rozbudowany komputerek pokładowy, odtwarzacz MP3, 8 głośników, sterowanie radia z kierownicy, skórzane wykończenie kierownicy i lewarka zmiany biegów, a także światła przednie gasnące z opóźnieniem (comming home). Ciekawostką jest tempomat. Pomimo konfiguracji z ręczną skrzynia biegów jego zastosowanie ma swoje uzasadnienie, ponieważ współpracuje z silnikiem o dużym momencie obrotowym. Przydaje się np. na autostradach. Włączając "piątkę" lub "szóstkę" możemy ustawić sobie prędkość np. 130 km/h i samochód będzie ją utrzymywał w granicach możliwości momentu obrotowego na danym biegu (stąd właśnie tak dobrze współgra z mocnym dieslem). Prędkość można zwiększać bez dotykania pedału gazu, posługując się jedynie guzikiem na dźwigience pod kierownicą. Zmiana biegu lub dotknięcie pedału gazu lub hamulca dezaktywuje "tempomat".
Leon pozwala także poprzez komputerek pokładowy na wprowadzenie chwilowego "ogranicznika prędkości" przypominającego o aktualnych ograniczeniach wynikających z przepisów czy znaków drogowych.
Szczegóły gamy wyposażenia modeli Leon znajdziemy na oficjalnej stronie: http://seat.pl/new_leon/opcje/index.html

Za dopłatą...

Jak widać w przypadku modelu Leon, Seat stosuje politykę bogatego, seryjnego wyposażenia. Obok opisanej powyżej bazowej specyfikacji zarezerwowanej tylko dla najtańszego modelu 1.416V i typowej dla wersji 2.0 TDI PD 140 KM specyfikacji STYLANCE, mamy jeszcze trzy podstawowe pakiety - Reference, FR i Cupra, które dostępne są w zależności od wyboru poszczególnych wersji silnika - szczegóły i ceny znajdziemy pod oficjalnym cennikiem:
http://seat.pl/download/cenniki_promocyjne/Leon_MY08_RP08.pdf
Zobaczmy w skrócie co znajdziemy na liście płatnych, dodatkowych opcji. Ciekawą konfigurację dodatkową posiada egzemplarz testowy widoczny na zdjęciach. Oto kilka najważniejszych elementów.
Szklane okno dachowe
W epoce klimatyzacji zamawia się go coraz rzadziej, a szkoda, ponieważ po pierwsze optycznie powiększa i ożywia wnętrze, a po drugie w położeniu na uchył istotnie poprawia wydajność wentylacji, nawet na najwolniejszym biegu wentylatora. W Leonie okno dachowe jest tak opracowane, że pozycja "na uchył" nie powoduje specjalnego hałasu przy typowych prędkościach jazdy. Możliwe jest także odsunięcie okna dachowego - sterowanie odbywa się z pomocą praktycznego pokrętła, którego obsługa nie absorbuje uwagi kierowcy.
Skórzana tapicerka
Jest wykonana bardzo solidnie i sprawia, że wnętrze będzie się zużywało w przyjemny sposób. To jeden z elementów, które w przyszłości obok klimatyzacji istotnie poprawią szanse na korzystną odsprzedaż samochodu i podniosą jego wartość.
Podgrzewane fotele
To dobry pomysł właśnie polecany dla wersji ze skórzaną tapicerką. Podgrzewanie foteli jest sterowane w kilkustopniowej skali z deski rozdzielczej, oczywiście oddzielnie dla obu foteli.
Czujnik deszczu
Występuje w pakiecie z antyrefleksyjnym lusterkiem wstecznym i oprogramowaniem do automatyki włączenia świateł mijania. Czujnik wykrywa pierwsze krople deszczu i dopasowuje do nich prędkość wycieraczek.
Reflektory bixenonowe
Zgodnie z przepisami zestaw oświetlenia ksenonowego posiada układ samopoziomowania oraz własne dysze spryskiwaczy. Zastosowane tu oświetlenie biksenonowe posiada oddzielny żarnik dla świateł mijania i długich co gwarantuje jednorodną barwę oświetlenia w obu zakresach pracy a także maksymalną wydajność. Warto zwrócić uwagę, że w razie potrzeby światła drogowe zaplają się praktycznie bez żadnej zwłoki, co jest bardzo przydatne podczas szybkiej jazdy po krętych drogach, gdzie co chwilę błyskamy sobie długimi światłami i wyłączamy je gdy ktoś nadjeżdża z przeciwka.

Seryjne i opcjonalne układy kontroli trakcji

Każdy, nawet najtańszy Seat Leon posiada układ ABS + EBV + MSR oraz system TCS.
ABS to oczywiście system zapobiegający blokowaniu kół podczas hamowania. Warto zaznaczyć, że kosztowny moduł sterujący układem ABS jest umieszczony w bezpiecznym miejscu między silnikiem a przegroda czołową, stąd nie jest on narażony na uszkodzenia w razie niewielkich stłuczek.
EBV to korektor hamowania osi tylnej. Jest to rozwinięty o elektronikę układ regulujący siłę hamowania kół tylnych w zależności od obciążenia i aktualnego zbalansowania samochodu.
MSR to dla odmiany stosunkowo młody system optymalizujący przyczepność podczas hamowania silnikiem. Przydaje się szczególnie na śliskich nawierzchniach, kiedy gwałtowne ujęcie gazu bez wciśnięcia sprzęgła mogłoby zablokować jedno z kół napędowych.
TCS jest popularnym system zapobiegającym poślizgowi kół podczas ruszania.
Egzemplarz, który możemy oglądać na zdjęciach i jest dostępny w parku prasowym wyposażony jest także w dostępny za dopłatą lub seryjnie w droższych wersjach wyposażenia system stabilizacji jazdy ESP rozwinięty o HBA i DSR.
ESP to oczywiście zaawansowany układ elektroniczny, który wykorzystuje układ ABS, TCS a także ingeruje w pracę silnika tak aby w fizycznie możliwych granicach zapewnić utrzymanie zadanego kierunku jazdy.
HBA to system wspomagania siły hamowania. Przy gwałtownym naciśnięciu na pedał hamulca układ automatycznie wytwarza maksymalne ciśnienie w układzie by uzyskać maksymalne możliwe   spowolnienie (zatrzymanie) samochodu.
DSR jest jednym z najmłodszych układów. Dzięki zastosowaniu elektromechanicznego układu wspomagania kierownicy (seryjnie we wszystkich modelach) może ingerować (w krytycznych sytuacjach, w określonych granicach) także w układ kierowniczy, co z jednej strony "ubezwłasnowolnia" kierowcę, ale daje olbrzymie pole do popisu dla zaawansowanych układów stabilizacji jazdy. Elektronika układów posiada  duże rezerwy programowe - w przyszłości czeka nas zapewne na tym polu istotna rewolucja. Pewną jej zapowiedzią są innowacyjne układy samoczynnego parkowania (stosowane np. w wybranych modelach VW lub Toyoty).  

Więcej szczegółów - u poszczególnych dealerów:
http://seat.pl/sprzedaz/lista_salonow/index.html
oraz na stronie firmowej Seata:
http://seat.pl/new_leon/


Ciekawostki


Dla sympatyków marki nie bez znaczenia są markowe puchary wyścigowe LEON CUP oraz udział Seatów Leon w eliminacjach WTCC, rozgrywanie w Europie Zachodniej (większość Leonów staruje w wersjach wysokoprężnych). Dla zainteresowanych podajemy link na oficjalną stronę mistrzostw: http://www.wtcc-racing.com/.
Wiadomości z toru są także na bieżąco publikowane na polskiej stronie Seata w dziale wiadomości: http://seat.pl/wiadomosci/.



Opinie

2009-12-21 15:28 Kamil napisał:
Jeżdżę Alteą 2.0 z LPG. Żałuję, że nie wziąłem diesla. W sumie głośność jest podobna, ale mniej grzebania w serwisie i większy bagażnik. Teraz Seat ma już Common raile i jest naprawdę ciekawą ofertą na rynku. W stosunku do Skody niewiele droższy (średnio przy porównywalnych modelach 3-5 tys. ale mniej masowy, fajniejsza stylistyka. Szczególnie jak porówna się nową Fabię i nową Ibizę.
2010-01-10 18:01 Wróźbita Zenon napisał:
Miałem Leona TDi przez 3 lata. Samochód zacny, fajnie się prowadził i o dziwo specjalnie nie psuł. Ale do dziś dzwoni mi w uszach klekot TDI. A tak przy okazji - ciekawe czemu Seat ma w grupe VW szlaban na nowe, nowoczesne modele. Jedyne co im wyszło to nowa Ibiza. Leon pomimo modernizacji się starzeje, Altea tak samo, wprowadzili sobie "starego" Exeo z wielowahaczem, którego koszty serwisowania pasują do Audi a nie do zwykłego rodzinnego auta. W sumie wydaje się, że Skoda radzi sobie lepiej. Octavia - wygląda przy Seatach słabo, ale jest bardziej praktyczna i troszkę tańsza. Nowy SuperB kombi to jest rewelacja pod względem ceny i jakości. Mają jeszcze niszowego Roomstera, nową Yeti. Jak tak dalej pójdzie, to za kilka lat VW będzie sprzedawał Seata Chińczykom albo Hindusom...
PROBLEM
WARSZTAT
TECHNIKA
GALERIE
Honda Jazz 04.12.2009 Więcej
REKLAMA:
Wydawca: